„Człowiek” to wiersz pochodzący z obszernego zbioru Wacława Potockiego pt.„Ogród nieplewiony”, w którym poeta z dowcipem i zacięciem dydaktycznym maluje obraz ówczesnego społeczeństwa polskiego.

Tytuł utworu wskazuje na temat rozważań. Takie nazywanie utworu jednym słowem (często właśnie rzeczownikiem) jest jednym z typowych sposobów tytułowania fraszek u tego poety. Są to tytuły neutralne, które często - tak jak w tym wypadku - kontrastują z zaskakującą treścią utworu.

Mamy tu do czynienia z liryką inwokacyjną, której adresatem jest pyszny człowiek. Ogólny charakter rozważań sprawia, że poeta-mędrzec zwraca się do każdego człowieka, prawdopodobnie także do siebie. Podmiot liryczny tego wiersza to jednocześnie podmiot całego „Ogrodu nieplewionego...”, wynika to po części z sylwicznego charakteru zbioru, po części z dyrektyw gatunkowych fraszki. Podmiot mówiący tomu to fraszkopisasz – poeta przeżywający, obserwujący, czytający, a przede wszystkim komentujący.


Wiersz składa się z dwóch strof, każda po sześć wersów, napisanych tradycyjnym trzynastozgłoskowcem (7+6), o rymach parzystych, żeńskich, dokładnych. Utwór ten jest oparty na prostym pomyśle pytań i odpowiedzi. Szczególnie pierwsza strofa jest zdominowana przez taką konstrukcję. Odpowiedzi na kolejne pytania, które podmiot zadaje sam sobie, przedstawiają człowieka w kategoriach czysto cielesnych. Ale jest to opis ludzkich części ciała doprowadzony do granic dosłowności. Głowa, która mieści w sobie ludzki mózg, rozum, nazwana zostaje „garncem błota”, co z jednej strony koresponduje z rzeczywistym wyglądem ludzkiego mózgu, z drugiej ośmiesza go, jako narzędzie ludzkiego poznania. Następnie narządy zmysłów: nos, oczy, uszy, sprowadzone zostają do sprawowania funkcji fizjologicznej, podobnie jak „brzuch” - znak dostatku. Potocki miał duże upodobanie w operowaniu brzydotą: „plugastwo”, „gnój”, „smród”, by wyrazić marność życia ziemskiego w ogóle, co doskonale wpisuje się w konwencje epoki, choć trzeba przyznać, że ten poeta charakteryzuje się szczególną dosadnością i obrazowością.

Pytanie rozpoczynające druga strofę ujawnia, że utwór nie jest tylko o człowieku, ale również do człowieka. Jest to pytanie o postawę życiową oraz o wartości. Podmiot po wykładzie, jaki dał w poprzedniej strofie, może z pełną uczciwością i dosadnością spytać:
„Z czegóż się tedy, z czego, głupi, pysznisz, człecze?”
skoro jesteś górą śmierdzącego gnoju, bo właśnie taka koncepcja człowieka nasuwa się po lekturze pierwszej strofy. Dalej poeta rozwija ten wątek, wprowadzając perspektywę śmierci. Bliskość śmierci sprawia, że nic, co ziemskie, cielesne, nie ma wartości i tak wszystko przejdzie na innych ludzi. Utwór kończy się niezbyt oryginalną puentą:
„A ty, jakoś był ziemią, ziemią będziesz w grobie”
Zdanie to nawiązuje do biblijnego: „bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Rdz. 3, 19) To właśnie to ostatnie zdanie i kontekst całej twórczości poety wprowadza w ten wiersz perspektywę pozytywną – możliwość osiągnięcia szczęścia po śmierci. Zauważmy, że ten utwór sam w sobie nie zawiera pouczenia, jak żyć, jakim być człowiekiem, raczej poprzez szokujące obrazy prowadzi do uświadomienia marności i bezcelowości ziemskiego żywota. Czytaj dalej: Człowiek - analiza i interpretacja

Zobacz także inne artykuły w serwisie: Wacław Potocki
  Dowiedz się więcej
1  Uwagi śmierci niechybnej - streszczenie
2  Sarmatyzm (literatura ziemiańska) – J. Ch. Pasek, W. Kochowski, W. Potocki
3  Klasycyzm francuski



Komentarze
artykuł / utwór: Wacław Potocki - 'Człowiek'




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: