Muzyka baroku - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W muzyce okres barokowy przypada na nieco inny czas, niż na przykład w malarstwie czy rzeźbie. Epoka ta rozpoczęła i zakończyła się później w przypadku muzyki, a za jej kulminacyjny moment uważa się twórczość takich kompozytorów jak Jan Sebastian Bach i Antonio Vivaldi (twórca słynnych „Czterech pór roku”). Ponadto, wciąż toczone są spory o to, czy muzykę barokową łączą jakiekolwiek estetyczne wzorce z tymi, obowiązującymi wówczas w sztukach wizualnych i literaturze. Jedynym wspólnym elementem w tym przypadku wydaje się być zamiłowanie artystów do ornamentyki, które nagle wygasło wraz z końcem epoki.

Barok w muzyce zaowocował powstaniem nowych form, takich jak koncert, symfonia, a dalej sonata, kantata czy oratorium. Ponadto w epoce tej, z eksperymentu florenckiego teatru, narodziła się opera, jako próba połączenia dramatu antycznego z muzyką. Warto także wiedzieć, że to w czasach baroku, w utworach muzycznych pojawiła się powtarzająca się linia basowa, jako podstawowa technika utrzymywania tempa. Do najwybitniejszych europejskich kompozytorów ery baroku należeli: Claudio Monteverdi, Heinrich Schutz, Jean-Babtiste Lully, Johann Pachelbel, Arcangelo Corelli, Henry Purcell, Tomaso Albinioni, Antonio Vivaldi, Jean-Philippe Rameau, George Frideric Handel, Domenico Scarlatti, Jan Sebastian Bach, Georg Philips Telemann, Giovanni Battista Pergolesi.

Warto przyjrzeć się bliżej muzyce polskiego baroku, która podobnie jak architektura i plastyka, czerpała ze wzorców zachodnioeuropejskich, a głównie włoskich. To właśnie dzięki muzykom z Italii, którzy występowali gościnnie na dworze Zygmunta III pod koniec XVI wieku, na terenie Rzeczypospolitej istniała możliwość zapoznania się z nowym brzmieniem. Wśród gości króla, warto wspomnieć światowej sławy madrygalistę Lucę Marenio. Ponadto Włosi odgrywali kluczowe role w pięćdziesięcioosobowej kapeli królewskiej, zarówno w Krakowie, jak i po przenosinach stolicy do Warszawy.

Z początkiem XVII wieku do głosu doszli rodzimi twórcy. Do najpopularniejszych polskich kompozytorów barokowych bezsprzecznie zaliczał się Adam Jarzębski, żyjący w latach 1590-1648. Specjalizował się on w utworach instrumentalnych. Ponadto był także czołowym skrzypkiem w kapeli królewskiej Zygmunta III w Warszawie. Jarzębski studiował we Włoszech, a praktykę odbył na dworze berlińskim. Skomponował dwadzieścia siedem utworów instrumentalnych, które zostały zebrane i wydane pod włoskim tytułem „Canzoni e Concerti” („Pieśni i Koncerty”). Katalog zawiera kompozycje rozpisane na dwoje, troje i czworo skrzypiec. Ponadto w instrumentarium pojawiają się także: viola basowa, viola tenorowa, fagot i puzon. Zgodnie z wiedzą nabytą we Włoszech, Jarzębski we wszystkich utworach zastosował „basso continuo”, czyli linię basową przypisaną instrumentowi klawiszowemu. Jak pisze badacz muzyki barokowej – Przemysław Nowogórski: „Obecność basso continuo ma ogromne znaczenie. Świadczy bowiem o myśleniu akordowym, będącym fundamentalną cechą muzyki baroku” (P. Nowogórski, „Muzyka”, [w:] „Historia literatury polskiej. Barok”, pod red. A. Skoczek, Bohnia-Kraków-Warszawa 2006, s. 108).

Jarzębski tworzył także koncerty dwugłosowe, które były transkrypcją (opracowaniem istniejącego już utworu na inny instrument lub głos) utworów wokalnych włoskich twórców, głównie Merula i Palestriny. Kompozycje Polaka dowodzą o jego wielkich umiejętnościach artystycznych. Warto zaznaczyć, że Jarzębski nie ograniczył się do transkrypcji, ale wyraźnie wzbogacił te utwory o własne pomysły, głównie z zakresu polifonii. Najsłynniejszą transkrypcją polskiego kompozytora jest utwór „Susanna videns”, zainspirowany pieśnią Orlanda di Lasso „Susanne unijour”. Bardzo ciekawym zabiegiem artystycznym jest dialog pomiędzy skrzypcami a wiolonczelą, jaki możemy usłyszeć w tym utworze.

„Canzoni e Concerti” zawiera także całkowicie oryginalne kompozycje Jarzębskiego. Są to głownie koncerty trzy- i czterogłosowe. Jak pisze o nich Nowogórski:
„Charakteryzuje je obecność kontrastu pojętego pod względem taktu, rytmiki, melodii i tempa. Jego włoski wykształcenie dało o sobie znać przez częste wprowadzanie do koncertów stylizowanej rytmiki ówczesnych tańców: galiardy i vilanelli”
(P. Nowogórski, „Muzyka”…, s. 108). Bez wątpliwości Adam Jarzębski powinien być zaliczany do grona najwybitniejszych kompozytorów baroku.

Epoce baroku zawdzięczamy niezwykle popularną do dziś formę muzycznej ekspresji, jaką jest opera, którą wówczas określano mianem „dramma per musica” (dramat muzyczny). Gatunek ten powstał pod koniec XVI wieku we włoskiej Florencji i stosunkowo szybko pojawił się w naszym kraju. Stało się tak za sprawą królewicza Władysława Wazy, syna króla Zygmunta III, który w czasie swojej podróży do Italii w 1625 roku, właśnie w stolicy Toskanii, obejrzał spektakl operowy „Wybawienie Ruggiera z wyspy Alcyny” autorstwa Francesco Caccioniego. Widowisko wywarło tak wielkie wrażenie, że od razu w jego głowie zrodziła się myśl stworzenia teatru operowego na Zamku Królewskim w Warszawie.

Na królewiczu i towarzyszących mu osobach opera zrobiła wielkie wrażenie. Zapewne już wówczas zrodził się pomysł stworzenia w Warszawie teatru operowego. W 1632 roku, kiedy Władysław zasiadł na tronie Polski, jego marzenie zostało zrealizowane. Będąc jeszcze królewiczem, udało mu się zaprosić na dwór ojca włoskich śpiewaków, którzy we współpracy z kapelą królewską Zygmunta III, w 1628 roku odegrali „Galateę” – pierwszą na ziemiach polskich operę.

Otwarty przez Władysława IV pierwszy stały teatr operowy w Warszawie, był jedną z bardzo nielicznych tego typu instytucji w Europie, poza Włochami. Wielkiej inauguracji sceny towarzyszyła premiera opery autorstwa Piotra Elerta (muzyka kapeli królewskiej), zatytułowana „La fame reale”. Libretto do utworu napisał Virgilio Puccitelli – czołowy śpiewak warszawskiego teatru, a jednocześnie sekretarza Władysława IV. Tekst „La fame reale” opierał się na mitologii greckiej, co było zgodne z ówczesnymi trendami artystycznymi.

Obok Puccitellego, największy wpływ na sukces teatru królewskiego miał Marek Scacchi, królewski kapelmistrz, odpowiedzialny za komponowanie muzyki do zdecydowanej większości oper. Niestety do dzisiejszych czasów nie zachował się żaden utwór, stworzony na potrzebę teatru na Zamku Królewskim. Po śmierci Władysława IV opera w Polsce zaczęła tracić na znaczeniu, a jej poziom wyraźnie się obniżył. Kolejni królowie nie podejmowali się zadania reaktywacji sceny.

Należy pamiętać, że wciąż dużą rolę w sztuce odgrywała religia, co widoczne było także w muzyce baroku. Dwór Władysława IV służył schronieniem i opieką nie tylko operze, ale także takim twórcom jak Marcin Milczewski, późniejszemu kapelmistrzowi biskupa płockiego Karola Ferdynanda Wazy. Kompozytor ten zasłynął, jako pierwszy twórca, który na polski grunt przeniósł, typowo barokowy, wielogłosowy koncert kościelny. Jak pisze Nowogórski:
„Jego koncerty odznaczały się bogactwem pomysłów melodycznych i kontrapunktu. Cechą charakterystyczną tych koncertów jest obecność wstępnego odcinka instrumentalnego, zwanego sinfonia”
(P. Nowogórski, „Muzyka”…, s. 110). Za najbardziej znany kościelny koncert wielogłosowy Mielczewskiego uważa się „Benedicto et caritas” rozpisany na sześcioosobowy chór, dwoje skrzypiec, cztery puzony. Utwór ten, podobnie jak w przypadku Jarzębskiego, zaopatrzony jest także w „basso continuo”. Koncert Mielczewskiego jest zbudowany na zasadzie barokowego przepychu brzemienia, przez co do dziś robi niezwykłe wrażenie na słuchaczach. Jednak to nie dzięki koncertom, a canzonom, Mielczewski zawdzięczał swoją europejską sławę. Z jednej strony, były to utwory tworzone na włoskich wzorcach, ale z drugiej naznaczone polskością. W wielu z nich słychać rytmy poloneza bądź mazurka.

Innym ważnym twórcą muzyki sakralnej polskiego baroku był działający w Krakowie Franciszek Lilius. Muzyk ten pełnił zaszczytną rolę kapelmistrza katedry wawelskiej za czasów panowania zarówno Zygmunta III, jak i jego syna Władysława IV. Lilius specjalizował się przede wszystkim w koncertach, które rozpisywał na chór, cały zespół instrumentalny i „basso continuo”. Jego sztandarowym dziełem jest motet „Jubliate Deco” – „utwór ten w pełni wykorzystuje brzmieniowy przepych wzorowany na twórczości weneckiego stile concertato” (P. Nowogórski, „Muzyka”…, s. 111).

Mimo wielkiego talentu, Lilus nie cieszył się wielką popularnością, ani w Polsce, ani tym bardziej w Europie. Zupełnie inaczej było w przypadku warszawskiego kompozytora Bartłomieja Pękiela. Muzyk ten od wczesnej młodości związany był z kapelą królewską, a z czasem pełnił w niej najwyższe funkcje. – wicekapelmistrza i kapelmistrza. Przeszedł do historii głównie jako twórca monumentalnych mszy do nabożeństw dworskich, czego przykładem jest trzynastogłosowa „Missa Concertata la Lombardesca”. W utworze tym Pękiel kontrastuje głos solisty z brzemieniem całego chóru, a także fragmenty instrumentalne z wokalnymi.

Pękiela uznaje się także za twórcę pierwszego polskiego oratorium, za jakie uznaje się „Audite mortales”. Utwór ten oparty jest na tekstach Starego Testamentu, dotyczących Sądu Ostatecznego. Nowogórski opisuje oratorium:
„Część pierwsza jest wezwaniem na sąd, następne symbolizują lęk grzeszników, piąty odcinek stanowi partia Chrystusa (bas) wydającego wyrok na potępionych. Kolejny tercet jest ubolewaniem skazanych na potępienie, po czym Chrystus zwraca się do wybranych. Zamykające partie dzieła oddają radość dusz odchodzących do krainy spokojności”
(P. Nowogórski, „Muzyka”…, s. 111).

Drugi okres twórczości Pękiela, który charakteryzował się odrzuceniem przepychu na rzecz polifonii a capella, rozpoczął się z momentem, kiedy muzyk przeprowadził się do Krakowa, gdzie objął posadę kapelmistrza przy katedrze wawelskiej. Najbardziej znaną kompozycją okresu krakowskiego w twórczości Pękiela jest „Missa Pulcherrima”, która swoją formą (czterogłosowy chór a capella) przypomina utwór renesansowy. Jednak po odsłuchaniu nikt nie może mieć wątpliwości, że jest to dzieło barokowe. Świadczyć o tym może chociażby misteryjne przeplatanie się głosów oraz fragmenty radosne, które zostały zaczerpnięte z muzyki instrumentalnej.

Warto także zwrócić uwagę na twórczość cystersa Stanisława Sylwestra Szarzyńskiego, spokrewnionego z Mikołajem Sępem Szarzyńskim. Okres twórczości muzyka przypadł na przełom XVII i XVIII wieku. Skomponowane przez niego utwory utrzymane są w duchu tak zwanego pełnego lub dojrzałego baroku. Szarzyński słynął głównie z koncertów kościelnych (najsłynniejsze z nich to „Jesu spes mea”, „Pariendo non gravaris”). Jednakże w jego dorobku artystycznym znajduje się także piękna „Sonata” na dwoje skrzypiec.

Należy także pamiętać, że okres baroku sprawił, że organy stały się jednym z najbardziej popularnych instrumentów. Muzyka organowa cieszyła się wielkim powodzeniem, zwłaszcza w kościołach. Wspaniałym zabytkiem polskiej muzyki organowej jest „Tabulatura pelplińska” – ewenement na skalę europejską. Zawiera ona zbiór zapisów nutowych utworów wykonywanych w opactwie w Pelplinie w pierwszej połowie XVII wieku.

Polska muzyka barokowa charakteryzowała się różnorodnością i opieraniem się na wzorcach włoskich. Nie była ona jednak odtwórcza, o czym najlepiej świadczą innowacyjne fragmenty, wplatające w utwory elementy rodzimej kultury. Ponadto polscy kompozytorzy i wykonawcy prezentowali wysoki, a wręcz europejski poziom umiejętności.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Uwagi śmierci niechybnej - streszczenie
2  Mistycyzm
3  Chronologia - najważniejsze wydarzenia epoki



Komentarze: Muzyka baroku

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: